0

Myślałem, że jestem trenerem piłki nożnej. Okazało się, że jestem marketingowcem w mediach społecznościowych.

Gavin McMacken, {grow} Członek społeczności

Jest to okres w roku, w którym futbol na amerykańskich uczelniach osiąga swoje apogeum. Cieszymy się widowiskowością i tradycją meczów o puchar i zbliżających się mistrzostw.

Mam szczęście być częścią tego świata – właśnie skończyłem mój 21. sezon jako trener futbolu amerykańskiego. Być może zastanawiasz się, dlaczego miałbym śledzić blog marketingowy Marka Schaefera i pisać dla Ciebie dzisiaj. Cóż, zdałem sobie sprawę, że bycie marketerem w mediach społecznościowych jest integralną częścią bycia trenerem. Jest to fascynujący przypadek użycia, który przekształcił ten zawód. Myślę, że spodoba Ci się moja historia.

Od trenera piłki nożnej do marketera

Nigdy nie zamierzałem być trenerem. Jednak po kilku rozmowach kwalifikacyjnych w świecie sprzedaży i marketingu, szybko zdałem sobie sprawę, że sprzedaż i marketing nie są dla mnie. W tym okresie zawodowej niepewności, główny trener, dla którego grałem w Alma College, zaoferował mi stanowisko trenera, a ja skorzystałem z okazji i dołączyłem do jego sztabu.

Kiedy ludzie dowiadują się, że jestem trenerem piłki nożnej, typowe pytania brzmią:

„Co robisz przez resztę roku?” oraz.

„Czy prowadzisz też zajęcia?”.

Jest pewien poziom zaskoczenia, kiedy wyjaśniam, że jest to stanowisko „tylko trenerskie”, ponieważ wiele osób nie rozumie, jak to może być praca na pełen etat. To nie jest ich wina. Kiedy po raz pierwszy zacząłem trenować, też nie wiedziałem. Nauczyłem się, że sukcesy w piłce nożnej tak naprawdę pojawiają się poza sezonem. To właśnie wtedy prowadzimy rekrutację.

W sportach uniwersyteckich mamy ciągłą wymianę zawodników. Zasadniczo co roku tworzymy nową drużynę z nowych zawodników, których sprowadzamy na kampus. I przyciągnięcie tych sportowców wymaga dużo marketingu.

Więc, żart jest na mnie. Zostałem trenerem, aby uniknąć kariery w marketingu. A teraz, marketing jest główną częścią mojej pracy!

Jak zostałem marketingowcem mediów społecznościowych

Kiedy rozpoczął rekrutację w jesieni 2000 roku, interakcje z rekrutami składały się z listów ślimakowych, rozmowy telefoniczne i wizyty osobiste.

Jak internet zaawansowanych, ślimak poczta została zastąpiona przez e-mail. Telefony stacjonarne zostały zastąpione telefonami komórkowymi. Rozmowy telefoniczne zostały zastąpione wiadomościami tekstowymi. Ostatecznie, dodanie platform mediów społecznościowych, zwłaszcza Twittera, na zawsze zmieniło rekrutację na studia.

Opierałem się ruchowi w kierunku mediów społecznościowych. Ale to wszystko zmieniło się w 2015 roku, kiedy mój nowy główny trener w Northwood University nalegał, aby każdy asystent trenera utworzył profil na Twitterze do rekrutacji. Tworzenie mojego pierwszego tweeta było onieśmielające. Czułem się jak na rozmowie kwalifikacyjnej – każdy mógł to zobaczyć i wydać osąd. Chciałem się upewnić, że reprezentuję siebie i uniwersytet w sposób najwyższej klasy. Możecie sobie wyobrazić moją ulgę, gdy zobaczyłam pierwszą osobę, która rzeczywiście „polubiła” mojego tweeta!

W tych pierwszych dniach, nie mogłem mieć pojęcia, jaki wpływ Twitter będzie miał na moje życie i karierę trenera.

Połączenie Twittera ze sportowcami

Przed Twitterem, musiałem dotrzeć do trenerów szkół średnich z prośbą o informacje kontaktowe dla swoich graczy. Jeśli trenerzy nie odpowiadali na moje prośby, rekrutacja ich zawodników była prawie niemożliwa. Teraz, za pomocą Twittera, mogę wyszukać nazwę perspektywy, dać mu follow, i wysłać bezpośrednią wiadomość do niego natychmiast. Mam natychmiastową i bezpośrednią linię komunikacji z rekruterami.

Jest to również świetny sposób na śledzenie procesu rekrutacji. RecRekruci nie zawsze są szczerzy w informacjach, obawiając się reakcji trenerów. Prosty rzut oka na tweety rekruta informuje mnie o ofertach stypendialnych, które otrzymał i wizytach rekrutacyjnych, w których uczestniczył.

Największe uniwersyteckie programy piłkarskie mają całe działy zajmujące się rekrutacją i mediami społecznościowymi. Ja pracuję w mniejszej szkole, gdzie trenerzy noszą wiele kapeluszy – od prowadzenia pokoju ze sprzętem po koordynowanie prania drużyny. My również tworzymy cały dział rekrutacji.

Nie mam nikogo, komu mógłbym delegować zadania. Jestem pierwszą linią kontaktu w mediach społecznościowych z naszymi potencjalnymi sportowcami. W rzeczywistości, rekrutacja to 75 procent mojej pracy. Rekrutacja i związany z nią marketing w mediach społecznościowych jest o wiele bardziej skomplikowany i czasochłonny niż trenowanie gry w piłkę nożną.

Media społecznościowe nigdy nie mają dnia wolnego … więc moje wysiłki rekrutacyjne nigdy nie mają dnia wolnego. Moje zaangażowanie w mediach społecznościowych z rekruterami może liczyć od 50 interakcji w wolniejszy dzień do ponad 100 w pracowity dzień. Otrzymuję bezpośrednie wiadomości przez cały dzień i do wieczora, kiedy jestem w domu z moją rodziną. Staram się odpowiedzieć na każdą wiadomość, ponieważ moim zdaniem, jeśli młody człowiek ma odwagę i poświęca czas, aby wysłać do mnie bezpośrednią wiadomość, to zasługuje na odpowiedź.

I często przypomina mi się, że licealiści nigdy nie śpią, bazując na liczbie bezpośrednich wiadomości, które otrzymuję w środku nocy! Raz, nadzieja futbolu college’u zdecydowała się kontynuować wysyłanie wiadomości po tym, jak z przykrością odpowiedziałem na pierwszą z nich o 1:45 nad ranem. Szybko nauczyłem się, że odpowiedzi na wiadomości w środku nocy powinny poczekać do rana.

Przy okazji, decyduję się zachować moje konto na Twitterze prywatne z dwóch powodów: 1) Chcę wiedzieć, kiedy rekrut chce mnie naśladować zamiast tracić go w shuffle, a 2) dowiedziałem się, że trudny sposób, że przeciwnicy trenerzy były trolling heck out mojej aktywności na Twitterze. Więc postanowiłem iść prywatnie, aby te trenerzy zrobić własne badania.

Kreator wizerunku

Wraz z niezbędną codzienną komunikacją, media społecznościowe były świetnym sposobem na marketing wizerunku mojej drużyny piłkarskiej do rekrutów. Możliwość tweetowania przyciągających wzrok grafik pozwala mi szybko rozprzestrzeniać informacje, czy to ogłaszając obozy, które organizujemy, nasz harmonogram gier, czy kombinacje mundurów, które nosimy w danym tygodniu.

Funkcja mediów społecznościowych zespołu pomaga również w kreowaniu wizerunku sportowca. Kiedy oferuję stypendium rekruterowi, zazwyczaj pierwsze pytanie brzmi: „Czy mogę opublikować moją ofertę na Twitterze?”. Kiedy mówię im, że mogą, kolejnym pytaniem jest, czy dostarczę im grafikę, którą mogą wykorzystać w mediach społecznościowych, aby ogłosić swoją ofertę stypendialną. Wsparcie graficzne jest kontynuowane, gdy zawodnik zobowiąże się do programu (przykład z podopiecznym Marka Schaefera – Elijah:

Wraz z wykorzystaniem grafiki, wiele uniwersytetów organizuje rozbudowane, profesjonalne sesje zdjęciowe jako część wizyty rekruta na kampusie. Rekruci z podekscytowaniem przymierzają nowy sprzęt, który im wydajemy, i pozują do zdjęć w kaskach, knagach i koszulkach z własnym numerem. Zdjęcia są umieszczane w udostępnionym pliku, do którego rekruci mają dostęp i zamieszczają je wraz z relacjami z wizyty.

Dosłownie tysiące ludzi widzi te zdjęcia. Nierzadko rekruci, którzy jeszcze nie odwiedzili klubu, komentują, jak świetne są nasze koszulki lub jak niesamowicie wygląda nasza szatnia. Marka rozszerza się w ten sposób.

Kiedy rekruter napisze na Twitterze o stypendium

p oferta, zobowiązanie, czy zdjęcia z wizyty, często towarzyszy podziękowanie dla trenera, który ich zwerbował: „I have committed to Northwood University. Dziękuję @Coach_McMacken za zrekrutowanie mnie.”

Tak szybko, jak mój Twitter uchwyt sprawia, że to w poście, następna grupa nadziei futbolu uczelni wysłać wnioski, a cykl rekrutacyjny szaleje na. Myślałem, że jestem college’u trener piłki nożnej. Okazuje się, że jestem marketerem mediów społecznościowych!

Gavin McMacken jest koordynatorem defensywy w NCAA D-II Northwood University w Midland, MI, gdzie mieszka z żoną Lindsey i ich synem Gideonem. Możesz śledzić go na LinkedIn.

Related Posts

Wszystkie posty


Czytaj dalej: https://businessesgrow.com/2021/12/29/football-coach/

Financial-hits

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *